Pomysł: warsztaty po naprawie lampek choinkowych

Nie wiem czy to jest dobry pomysł: zrobić jakiś warsztat albo może jakiś inny format który ma na celu pomoc ludziom w naprawie swoich lampek choinkowych.

Pomysł więc jest taki, aby ludzie przyszli pewnego dnia (lepiej w weekend, na przykład 1 miesiąc przed Bożym Narodzeniem: 21 listopada 2026 r.) w jakieś miejsce, przynieśli swoje zepsute lampki choinkowe lub części lampek choinkowych i mieli możliwość (narzędzia, części, wiedza) ich naprawy.

Aby uniknąć ewentualnych problemów z bezpieczeństwem, myślę, że lepiej skupić się na lampach zasilanych na baterie (AAA/AA/LR44) lub transformatorach obniżających napięcie do 12V-30V, niż na tych podłączanych bezpośrednio na 230V.

  • Jeszcze, może, promować używanie NiMH akumulatorów zamiast jednorazowych baterii.
  • Można jeszcze zrobić “odświeżanie” dla używanych NiMH akumulatorów, ale to potrwa.
  • Teoretyczne można jeszcze sprawdzać jeżeli lampki świecą od 2.4V-3.6V (2 × 1.2V czy 3 × 1.2V) i zmieniać koszyk na baterie na większy. Na przykład, zamiast 2 × 1.5V jednorazowych baterii zasilać od 3 × 1.2V NiMH.

Byłoby wspaniale utrzymać taką tradycję, żeby ludzie wiedzieli, że co roku mogą przynieść zepsute lampki świąteczne i spróbować je naprawić, dzięki czemu ludzie rzadziej będą wyrzucać rzeczy do śmieci.

1 polubienie

Stare zestawy na 230V są zwykle niezniszczalne bo żarówki z gwintem E10 można kupić bez problemu.

Pytanie czy te ledowe, bateryjne ludzie będą chcieli naprawiać jeśli one kosztują dosłownie kilka-kilkanaście złotych …

No ale ogólnie pomysł niezły